Sztuka uliczna w Neapolu [Galeria]

Neapol naprawdę pełen jest niespodzianek. Można tu zjeść najlepszą pizzę na świecie, można podziwiać podziemną galerię sztuki. Można też przez kilka dni snuć się po neapolitańskich uliczkach i cieszyć oko uliczną sztuką. Bo pomimo tego, że kamienice w Neapolu lata świetności to już dawno mają za sobą, o czym bardzo często przypomina odpadający tynk, to jest tu bardzo kolorowo. I nawet nie trzeba specjalnie dużo szukać, żeby trafić na ciekawe dzieła. Zobaczcie sami, że Neapol warto też zwiedzać tropem sztuki ulicznej.

Street Art w Neapolu

Ledwo przekraczamy bramę do Starego Miasta w pobliżu Piazza Dante, a nasz wzrok przykuwają kolejne barwne działa na ścianach i murach. Krzykliwe obrazy zdobią też witryny sklepów i barów. Czasem są to niewielkie malunki, które jak się potem okazują należą do całkiem znanych artystów, których dzieła można podziwiać również i w innych zakątkach Włoch. Na przykład Exit Enter, znany włoski twórca street art’u. Jego malowidła są bardzo charakterystyczne, a w Neapolu można znaleźć ich przynajmniej kilka.

Poznajcie M. Chat. Charakterystyczny uśmiech kota z Cheshire od razu poprawi Wam humor. Monsieur Chat zdobywał sławę najpierw na francuskich uliczkach, teraz kota można spotkać w różnych miastach na całym świecie. I w Neapolu też!

Na rogu ulic Via Duomo i Via Vicaria Vecchia znajduje się jeden z najbardziej znanych murali w całym Neapolu – to św. January, patron miasta. Nie można było chyba znaleźć lepszego miejsca na to malowidło – San Gennaro porządku pilnuje w dzielnicy Forcella, która w Neapolu ma raczej szemraną opinię. Według niepotwierdzonych plotek San Gennaro ma rysy niepokojące podobne do przedstawiciela jednej z mafijnych rodzin, która kontroluje tą dzielnicę. Sam twórca murala twierdzi jednak, że modelem był jeden z jego pracowników.

W Neapolu na brak kolorów narzekać nie można. Właściwie, w którą uliczkę byśmy nie skręcili, to znajdziemy coś ciekawego. Niektóre obrazy mają na celu wyrażenie swoich uczuć (bardzo często negatywnych) co do panującej sytuacji, inne z kolei śmieszą i bawią. Pełno jest to gryzmołów na murach, ale też i pięknych rysunków. Jeśli jesteście wielbicielami street art’u to na pewno Wam się Neapol spodoba. My wcale nie planowaliśmy zwiedzać miasta śladem sztuki ulicznej, ale to właśnie ta sztuka sama postanowiła pokazać się ze swojej najlepszej strony.



Uliczna sztuka sakralna

Spacerując po ulicach Neapolu i podziwiając obdrapane kamienice pokryte kolorowymi malowidłami odkryliśmy także kolejny rodzaj sztuki ulicznej – po całym mieście rozsiane są bowiem kapliczki. Nie mówimy tutaj o skromnej figurce i dyskretnym wazoniku z kwiatkami. To są niemal ołtarze! I jest ich naprawdę sporo. Gdy zaczęliśmy im się baczniej przyglądać to okazało się, że właściwie Neapol zwiedzamy pod czujnym okiem różnych świętych.

Wszystkie te kapliczki są nieskazitelne (kto by pomyślał w takim „brudnym” Neapolu?), zadbane, ze świeżymi kwiatami, często za szybą. Przypatrując się uważniej kolejnym z nich zauważyliśmy również, że ustawione zostały tam zdjęcia różnych osób i rzeczy osobiste – prawdopodobnie to pamiątki po zmarłych osobach, które mieszkały w kamienicy.

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Tumblr