Słowacki Tokaj. Kraina winem płynąca

Ile jeszcze niespodzianek ma w swoim zanadrzu Słowacja? Ja właśnie odkryłam kolejną, a jest nią słowacki Tokaj! Tak właśnie: na Słowacji w rejonie winiarskim Tokaj powstaje prawdziwy złoty skarb. Odkryjcie z nami tokajski szlak winny i sami zobaczcie, że to miejsce trzeba po prostu odwiedzić!

Region Tokajski na Słowacji

Malownicze zielone pagórki, a na nich ciągnące się po horyzont winorośle. Choć Tokaj kojarzy się głównie z Węgrami, to na terenie Słowacji leży 10% winiarskiego regionu tokajskiego. Specjalne winorośle uprawiane są w obrębie 7 wiosek: Čerhov, Malá i Veľká Tŕňa, Černochov, Bara, Viničky oraz Slovenske Nove Mesto.

Sprzyjające warunki, a więc odpowiednie nasłonecznienie i długie, ciepłe jesienie sprawiają, że powstają tu wspaniałe wina, które zgarnęły już nie jedną ogólnoświatową nagrodę za swój niepowtarzalny smak. Mimo tego cały czas słowacki Tokaj pozostaje nieodkrytą perełką. Pora to zmienić!

Jak smakuje Tokaj?

Tokaj to białe wino, które powstaje ze szczepów winogron: Furmintu, Lipoviny oraz Żółtego Muskatu. Wyróżnić można kilka typów win tokajskich: wina wytrawne (np. Tokaj Furmint, Tokaj Lipovina), wina samorodne (powstają z całych kiści niesortowanych winogron i leżakują w dębowych beczkach). I „wino królów, król win”, czyli tokajský výber – o intensywnej barwie i wyjątkowo słodkim smaku. Uznawane za jedno z najlepszych win na całym świecie!

A jak powstaje ten wspaniały trunek? Sekret tkwi w… pleśni! Otóż szczepy winogron pokrywają się szlachetną pleśnią i zamieniają się w rodzynki. Następnie są one pojedynczo i  ręcznie(!) zbierane (głównie przez kobiety, odznaczające się jak wiemy ogromną cierpliwością) do specjalnych wiaderek nazywanych puttonami. Taki jeden cebrzyk to 25 kg rodzynek, które następnie dodawane są do beczek gönci, które zawierają już 136 litrów wina. Putton został także jednostką miary – im więcej puttonów dodano do wina bazowego, tym słodszy (i droższy) jest efekt końcowy. Tokajský výber może być 3,4,5 oraz 6-puttonowy.

Beczki z winami leżakują w piwnicach, wydrążonych w tufie wulkanicznym, w stałej niskiej temperaturze. Leżakują i nabierają smaku pokryte kolejną odmianą szlachetnej czarnej pleśni.

Gdzie na słowacki Tokaj?

Tokaju najlepiej spróbować w lokalnych winnicach! Gdzie warto się wybrać? Podczas podróży po tym słowackim regionie winiarskim odwiedziliśmy dwie największe winnice: Tokaj Macik Winery oraz J&J Ostrožovič.

Tokaj Macik Winery

Właściciel tego miejsca zgarnął już nie jedną nagrodę roku za najlepsze słowackie wino. Stawia nie tylko na tradycyjny smak, ale również na eksperymentowanie z aromatami i nowoczesność Zanim wybierzemy się na degustację wina możemy zwiedzić tutejsze piwnice pełnye beczek i butelek ze wspaniałymi trunkami.

Degustacja odbywa się w podziemiach, dlatego warto ciepło się ubrać, bo panuje tutaj stała i dość niska temperatura. Podczas takiej degustacji spróbować można kilka rodzajów wina – zaczynamy od win wytrawnych, by potem skosztować coraz słodszych gatunków. Próbujemy tutaj siedmiu win z różnych kolekcji, ale najwięcej ochów i achów zebrały: Macik Cuvee z 2015 roku, Botris z 2015 roku oraz absolutnie genialny w smaku Tokajský výber 3 putňový z 2003 roku.

J&J Ostrožovič

To jedna z najdłużej działających na Słowacji współczesnych winnic – od 1990 roku Ostrožovič wraz z rodziną uprawia i produkuje we wsi Veľká Tŕňa słowackie wina. Zanim udamy się na degustację możemy skosztować też innych przysmaków, z których słynie ta winnica – na stole ląduje solidna porcja kaczki podanej z czerwoną kapustką oraz lokše, czyli ziemniaczanymi naleśnikami.

Degustacja wina odbywa się w piwnicach, więc schodzimy po schodach kilkanaście metrów wgłąb. Przed nami długie i wąskie korytarze, pełne beczek pokrytych pleśnią. Te tunele ciągną się całymi kilometrami!

Podczas degustacji skosztować możemy 11 win, ale największy zachwyt wywołują tutaj wina z kolekcji Saturnia – nazwanej tak na cześć chronionego gatunku motyla.

Takie degustacje wina wraz z poczęstunkiem trwają minimum godzinę, ale nad tak dobrym winem można spędzić zdecydowanie więcej czasu. Obie winnice organizują kilka rodzajów degustacji, nawet z pobytem na miejscu!

Dobra rada: przygotujcie się na duże zakupy, warto więc na Słowacki Tokaj wybrać się samochodem lub w przypadku lotu zrobić dużo miejsca w bagażu rejestrowanym.

Więcej o Słowacji: To była moja druga podróż do naszych południowych sąsiadów, podczas której zwiedziliśmy również Koszyce, które bardzo mnie zauroczyły. Wcześniej odwiedziliśmy w pięknej zimowej scenerii kraj żyliński, a więcej o tej części kraju poczytać możecie tutaj. I nie zapomnijcie o kuchni słowackiej – polecamy, co dobrego można zjeść na Słowacji.

Region tokajski odwiedziłam na zaproszenie Kosice Region i Visit Kosice.

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Tumblr