Zimowe uroki Słowacji: Żylina i okolice

Odkrywamy przed Wami kolejne uroki zimowej Słowacji. Białym puchem na głównym rynku przywitała nas Żylina, zachwyciły domki jak z piernika w niewielkiej wsi Čičmany, podziw wzbudził kunszt twórców pewnego drewnianego dzieła, a przysłowiową wisienką na torcie okazał się relaks w zupełnie niezwykłych basenach termalnych. Gotowi na podróż przez Słowację?

Żylina, zimowa kraina

Żylina mogła okazać się kolejnym małym (ale czwartym co do wielkości na Słowacji!) miasteczkiem, przez które szybko pędzimy rzucając tylko niedbale okiem na główne zabytki. Ale Żylina postanowiła pokazać się z najlepszej strony i na nasz przyjazd ubrała się w biały puch! Tak, tak, śnieg był pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam otwierając oczy po nocy spędzonej w bardzo przyjemnym zresztą hotelu Dubná Skala (w samym centrum Żyliny, zdecydowanie godny polecenia). I od razu wszystko piękniej wygląda. Urocze kamienice z arkadami przy głównym rynku, piękny park i położony na jego terenie Zamek Budatín, który po kilku latach renowacji ponownie zaprasza gości w swoje progi. Obecnie na zamku możemy podziwiać jedyne w swoim rodzaju wyroby druciarskie, z których zresztą słynie ten region, jak również kilka ekspozycji poświęconych historii. Gdy wdrapiecie się na sam szczyt wieży, to będziecie mogli podziwiać panoramę miasta. Jak na zamek przystało i ten ma swoją legendę, w którą zamieszani są: córka, która pokochała nie tego, co trzeba; zły ojciec, który właśną córkę zamurował w ścianie; ukochany, który przyszedł na ratunek i ten trzeci, który koniec końców zabrał dziewczynę do swojej fortecy, a jej wybrańca w pojedynku rycerskim wysłał na tamten świat.

Żylina

Żylina

Żylina

Żylina

Żylina

Co jeszcze warto zobaczyć w Żylinie? Zajrzyjcie na dworzec kolejowy, unieście wzrok do góry i podziwiajcie niesamowity witraż. Na kolejnych  pięciu szklanych obrazach przedstawiono herby i stroje ludowe pięciu miast z regionu Żyliny.

Čičmany, czyli domki z piernika

Tak, jest to niesamowicie turystyczne miejsce i wyobrażam sobie, że latem przybywają tu autokary pełne turystów. Ale nawet mimo tego warto przyjechać i zobaczyć wioskę Čičmany na własne oczy. Czym to miejsce zasłużyło sobie na taką sławę? Dawno, dawno temu tutejsze gospodynie zaczęły malować drewniane chaty wapnem w fikuśne wzory – najpierw same narożniki, potem całe budynki. Te różnorodne wzory pojawiły się już wcześniej na haftach, które zdobiły m.in. stroje ludowe. Ten zabieg miał chronić drewno przez wilgocią i pękaniem pod wpływem słońca, ale wieść poszła już w świat, że w niewielkiej słowackiej wsi stoją domki jak z piernika.

Cicmany

Cicmany

Cicmany

Cicmany

Pierwszy dom, na który się tutaj natkniemy to sklepik z pamiątkami oraz muzeum, w którym zebrano eksponaty i przedstawiono, jak kiedyś wyglądało tutaj codzienność. Ale nie zrażajcie się, tylko pospacerujcie dalej, wejdźcie między domy – tym pomalowanych chat jest tutaj aż 136!

Rajecké Teplice, czyli relaks na bogato

Niewielkie miasteczko Rajecké Teplice położone jest zaledwie 15 kilometrów od Żyliny i jest znanym oraz chętnie odwiedzanym uzdrowiskiem, oferującym turystom przede wszystkim relaks w tutejszych kąpieliskach termalnych.

Przenieście się w zupełnie abstrakcyjny świat i swój pobyt w Rajeckich Teplicach zaplanujcie w wyjątkowym pod wieloma względami 4* hotelu Aphrodite Palace. Jeszcze zanim przekroczycie próg, to już będziecie wiedzieli, że to dość niezwykłe miejsce. Takie na bogato. Tuż za drzwiami wejściowymi witają nas już kryształowe żyrandole, rzeźby, wielkie skórzane fotele i witraże na suficie. Brakuje jedynie złota spływającego po kolumnach. Kiedy już dojdziemy do sobie od tego całego blasku i dotrzemy do naszego pokoju to możemy poczuć się, jakbyśmy nieco cofnęli się w czasie. Wnętrza urządzone zostały niemalże po królewsku. Nie po to jednak tu przyjechaliśmy, żeby siedzieć po wielkopańsku w pokoju, a żeby skorzystać z tutejszych basenów. I nawet tutaj nie zabrakło okazałych rzeźb. Dla gości dostępne są dwa baseny wewnętrzne oraz cały kompleks basenów zewnętrznych z wodą termalną. Relaks w wodzie o temperaturze ponad 40 stopni, gdy wokół pada śnieg naprawdę robi wrażenie. Dodajmy do tego urozmaicony świat saun i strefę wellness, a wyjedziecie stąd odprężeni i wypoczęci.

Rajecké Teplice

Rajecké Teplice

Rajecká Lesná i drewniany cud

Wieś Rajecká Lesná skrywa pewien sekret – tu warto przyjechać, żeby z bliska zobaczyć Slovenský Betlehem, czyli całoroczną drewnianą szopkę bożonarodzeniową. Nie jest to zwyczajna szopka. Oprócz narodzin Chrystusa przedstawiono tutaj sceny z codziennego życia Słowaków i to otoczeniu najsłynniejszych słowackich budynków. To dzieło Józefa Pekara, który tworzył to niesamowite dzieło ponad 15 lat! Szopka robi wrażenie. Szeroka na 8,5 metra, wysoka na 3 metry i głęboka na 2,5 metra. Ponad połowa figurek porusza się też za pomocą specjalnych mechanizmów. Szopkę można zobaczyć przez cały rok, wstęp jest bezpłatny, ale wszystkie datki są zawsze mile widziane.

Slovenský Betlehem

Slovenský Betlehem

Slovenský Betlehem


Planujecie dłuższy pobyt na Słowacji? Wybierzcie się do regionu Liptów, gdzie możecie zrelaksować się w Tatralandii, odwiedzić słowacki skansen czy zwiedzić uroczy Liptowski Mikułasz. W pobliżu leży też piękny Zamek Orawski. Na krótkie weekendowe wypady polecamy również Koszyce. Nie pomińcie też słowackiej stolicy, niedocenianej, a uroczej Bratysławy! Nie wiem, czy wiecie, ale Słowacja może się poszczycić doskonałym tokajem.

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
0Share on Tumblr
Tumblr
0Email this to someone
email