Choć Wysokie Tatry kojarzą się z wysokogórskim krajobrazem i ambitnymi trasami, w praktyce okazały się miejscem znacznie bardziej przystępnym, niż się spodziewałam. Takim, w którym nawet początkujący narciarz może poczuć się pewnie i po prostu cieszyć się jazdą. Po słowackiej stronie gór narciarstwo ma tu dobrze poukładaną formę: sprawną organizację, nowoczesne wyciągi, szerokie trasy i widoki, które robią wrażenie.
Ten artykuł otwiera serię „Narty na Słowacji” i jest poświęcony dwóm topowym ośrodkom regionu Wysokie Tatry. W trakcie mojego pobytu na Słowacji odwiedziłam Tatrzańską Łomnicę i Szczyrbskie Jezioro (Štrbskégo Plesa). W kolejnych artykułach z tej serii przyjrzymy się także i innym regionom! Wyruszymy do Jasnej pod Chopokiem w regionie Tatry Niskie. Podpowiemy również, jak ciekawie spędzić czas w słowackich Tatrach, nawet jeśli nie jeździsz na nartach.
To był mój pierwszy narciarski wyjazd w Wysokie Tatry, dlatego znajdziesz tu też praktyczne wskazówki z perspektywy osoby, która sprawdzała ten region po raz pierwszy, wraz z rekomendowanymi noclegami i konkretnymi informacjami dojazdowymi, w tym nowością ważną szczególnie dla mieszkańców północnej Polski.
- z Polski dojazd samochodem lub samolotem
- wysoko położone trasy i dobre warunki śniegowe
- nowoczesna infrastruktura
- jeden skipass (Gopass), obejmujący kilka ośrodków
- możliwość połączenia szusowania na nartach z termami, wellness i spacerami
Tatrzańska Łomnica, wysoko i różnorodnie
Tatranská Lomnica to jeden z najbardziej spektakularnych ośrodków narciarski w całych Tatrach. Różnica wysokości (przewyższenie aż 1300 m!), charakter tras i otoczenie górskich szczytów sprawiają, że jazda tutaj naprawdę potrafi dostarczyć emocji.





Trasy są dość długie, dobrze przygotowane i w dużej mierze przeznaczone dla wszystkich narciarzy. To właśnie tutaj, o ile umiejętności pozwalają, można zjechać na najwyżej położonej i jednej z najbardziej stromych tras zjazdowych na Słowacji, Lomnické Sedlo. Ale spokojnie! Początkujący również znajdą tu coś dla siebie. Niebieskie trasy są szerokie, dobrze przygotowane i dają komfort jazdy nawet przy większym ruchu. To dobre miejsce, by zacząć naukę lub wrócić na narty po przerwie, bez presji i pośpiechu. A jeździe towarzyszą naprawdę piękne widoki!


Nowoczesne gondole i krzesła oraz dobra organizacja ruchu na stokach sprawiają, że jazda w Tatrzańskiej Łomnicy jest czystą przyjemnością. Nawet jeśli tak jak ja, dopiero nieśmiało doskonalisz swoją jazdę. Czułam się tu świetnie!

Wjazd kolejką na Łomnicę
Jednym z najbardziej niesamowitych doświadczeń w tym regionie jest wjazd kultową kolejką na szczyt Łomnicy (Łomnický štít). Czerwony wagonik wwozi pasażerów na wysokość ponad 2600 m n.p.m., oferując jedno z najbardziej widowiskowych przeżyć. Panorama ze szczytu dosłownie zapiera dech – wieje tu naprawdę mocno, a temperatura odczuwalna sięga kilkanaście kresek poniżej zera.


Mieliśmy mnóstwo szczęścia – pogoda nam tak dopisała, że mogliśmy podziwiać ten przepiękny zimowy pejzaż w promieniach porannego słońca. Kto marznie, może schronić się na chwilę w tutejszej kawiarni, serwującej rozgrzewające napitki.



Nie dość, że napijemy się tutaj herbaty z widokiem, to możemy nawet zostać na noc! Na wysokości 2634 metrów, gdzie wierzchołki Tatr dotykają nieba, czeka kameralna atmosfera i Noc u szczytu Łomnickiego. Dla gości przygotowano dwa klimatyczne pokoje, Classic i Comfort, które choć niewielkie, oferują przytulny zakątek do wypoczynku tak wysoko w chmurach. W cenę pobytu wliczony jest wjazd na szczyt Łomnicy, powitalny poczęstunek, romantyczna kolacja przy świecach, śniadanie u stóp góry. A wspomnienia? Bezcenne!



Bilet na szczyt Łomnicy należy nabyć z wyprzedzeniem – kupujemy go na konkretną datę oraz godzinę ze względu na ograniczenia w liczbie pasażerów. Godzina na bilecie oznacza godzinę odjazdu kolejki z Łomnickiego Stawu, należy więc stawić się tam przed czasem – weźcie pod uwagę, że czas dotarcia z Tatrzańskiej Łomnicy do Łomnickiego Stawu zajmuje ok. 35 minut. Sam pobyt na szczycie trwa ok. 50 minut. Cena? 89 EUR od osoby. Ale zdecydowanie warto!
Szczyrbskie Jezioro, kameralny ośrodek do doskonalenia jazdy
Szczyrbskie Jezioro (Štrbské Pleso) ma zupełnie inny charakter niż Tatrzańska Łomnica. To zdecydowanie bardziej spokojny ośrodek, ale ciągle uniwersalny. Dominują tu trasy łatwe (niebieskie) i średnie (czerwone) – w sumie niemal 10 km. To miejsce świetnie sprawdza się dla osób uczących się jazdy, dla rodzin z dziećmi i dla tych, którzy chcą doskonalić swoją technikę.


W sezonie zimowym 2025/26 uruchomiona została tutaj nowoczesna kolejka linowa na Medvedią Kopę – prawdziwe Porsche pośród kolejek! Ośmioosobowa podgrzewana kanapa wywozi nas na wysokość 1565 metrów, skąd poszusować możemy niebieską lub czerwoną trasę w stronę dolnej stacji.


Choć spędziliśmy w Štrbském Plesie tylko krótki czas, urzekła mnie kameralna atmosfera ośrodka i szerokie, spokojne trasy, które pozwoliły mi na nowo poczuć przyjemność jazdy i doskonalić technikę po dłuższej przerwie. Z czystym sumieniem mogłabym nazwać to miejsce małą, słowacką narciarską perełką.
Dużą popularnością w tej okolicy cieszy się także narciarstwo cross-country, a dla amatorów tej aktywności wytyczone są nawet specjalne odcinki. Taka alternatywa to doskonały plan dla tych, którzy nie chcą spędzać całego swojego czasu, w kółko zjeżdżając na nartach i wjeżdżając wyciągami. Albo po prostu mają ochotę spędzić nieco inaczej czas pośród zimowej scenerii.

Gopass. Twój klucz do nart, hoteli i term
Jeśli planujesz wyjazd na narty w Wysokie Tatry (i nie tylko!), to zacznij od założenia konta Gopass. To system, który łączy skipassy, noclegi, termy i dodatkowe benefity w ramach sieci Tatry Mountain Resorts (TMR).

Gopass pozwala:
- kupować skipassy online (zwykle taniej niż na miejscu),
- korzystać z jednego skipassu w kilku ośrodkach,
- zbierać środki goX za noclegi, skipassy i usługi,
- zarządzać wszystkim z poziomu aplikacji.
Cashback naliczany w systemie Gopass można wykorzystać przy kolejnych rezerwacjach, co szczególnie opłaca się przy dłuższych pobytach lub powrotach w Tatry.
Jak zaplanować wyjazd na narty w Wysokie Tatry?
Jak dotrzeć w Wysokie Tatry?
Samochodem na Słowację
Mieszkańcy południowej części Polski najczęściej wybierają się w rejon Wysokich Tatr własnym samochodem. To oczywiście daje znaczną swobodę w przemieszczaniu się między słowackimi ośrodkami narciarskimi i umożliwia przewóz sprzętu. Podróżując autem przez Słowację, nie zapomnijcie wykupić winiety!
Samolotem na Słowację
Dla nas, mieszkańców północnej części Polski, dużym ułatwieniem jest uruchomione pod koniec grudnia 2025 roku nowe bezpośrednie połączenie Wizz Air z Gdańska do Popradu. Loty znad Bałtyku w słowackie Tatry trwa zaledwie ok. godziny! Port lotniczy w Popradzie to zdecydowanie jeden z najbardziej malowniczo położonych, jakie do tej pory odwiedziliśmy. Już wychodząc z samolotu, podziwiamy przepiękną górską panoramę.



Lotnisko Poprad-Tatry położone jest w bliskiej odległości od kilku ośrodków narciarskich. Jeśli korzystacie z oferty sieci hoteli TMR, to przy rezerwacji noclegu możecie od razu wykupić opcję transferu między portem lotniczym a wybranym przez siebie obiektem (ceny zaczynają się od 30 EUR od osoby w dwie strony). Alternatywą jest dojazd taksówką z lotniska do stacji kolejowej w Popradzie, skąd dalej pociągiem dojedziemy m.in. do Starego Smokowca, Tatrzańskiej Łomnicy czy Liptowskiego Mikulasza.

Gdzie nocować w Wysokich Tatrach?
Jeśli zależy Ci na komforcie, lokalizacji i pełnej kompatybilności ze skipassem, to hotele sieci TMR są doskonałym wyborem. Ich obiekty znajdują się w bliskiej odległości od ośrodków narciarskich (również w formule Ski in/ Ski out), oferując noclegi w przestronnych, wygodnie urządzonych pokojach i zaspokajając nawet najbardziej wymagające kulinarne podniebienia.

Podczas pobytu w Wysokich Tatrach, nocowaliśmy w malowniczo położonym Grand Hotel Praha w Tatrzańskiej Łomnicy. Ten historyczny obiekt został wybudowany w 1905 roku i zachwyca swoją secesyjną sylwetką. Wyobraźcie sobie tylko to: zabytkowe wnętrza, doskonała kuchnia, wellness pod rozgwieżdżonym niebem, a o poranku… widok na Łomnicę skąpaną w słońcu!





W hotelu znajduje się przechowalnia sprzętu narciarskiego, a do pobliskiego ośrodka Tatrzańska Łomnica regularnie kursuje minibus.
Jedną z największych zalet hoteli sieci TMR jest fakt, że skipass (do ośrodków w Jasnej oraz Wysokich Tatrach) oraz bilety do wybranych term (Tatralandia, Bešeňová) wliczone są w cenę pobytu. W praktyce oznacza to dużą oszczędność i wygodę. Dzień na stoku można bezpośrednio połączyć z regeneracją w termach, bez konieczności kupowania dodatkowych biletów. Dodatkowo goście hoteli TMR otrzymują 15% zniżki na wynajęcie sprzętu narciarskiego w wypożyczalniach TATRY MOTION. A jeśli na Słowację wybieracie się samochodem, to parking hotelowy na czas pobytu macie wliczony już w cenę noclegu.

Jak poruszać się między ośrodkami narciarskimi w Wysokich Tatrach?
Z sezonie zimowym poruszanie się między hotelami a ośrodkami narciarskimi w Wysokich Tatrach jest zaskakująco proste i wygodne. Dzięki systemowi SKI & AQUA BUS można bez problemu dotrzeć zarówno do Tatrzańskiej Łomnicy, jak i do Štrbskiego Plesa, nie korzystając z samochodu.
Skibusy kursują regularnie i łączą hotele, parkingi oraz stacje narciarskie, a część tras pozwala także dojechać do Popradu, choćby z myślą o wizycie w termach. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby nocujące w jednym miejscu, a chcące spróbować jazdy w różnych ośrodkach, bez stresu związanego z parkowaniem czy zimowymi warunkami na drogach. W praktyce wystarczy dobrze zaplanować dzień i sprawdzić rozkład jazdy. I gotowe!
Gdzie zjeść po nartach?
Po całym dniu na stoku warto porządnie zjeść, a Wysokie Tatry potrafią dobrze wynagrodzić nasz wysiłek. Jeśli szusujecie w Tatrzańskiej Łomnicy, to koniecznie zajrzyjcie do Humno. Ta klimatycznie urządzona restauracja znajduje się zaledwie kilka kroków od dolnej stacji narciarskiej. Ogień w kominku, drewniane detale i przytulna atmosfera sprawiają, że można tu spędzić całkiem sporo czasu! W menu znajdziemy zarówno tradycyjne przysmaki kuchni słowackiej, jak również klasyczne dania znane z europejskich stołów. Pozostaje jedynie jedna ważna decyzja: smażony ser czy bryndzowe haluszki? Smacznego!



Kiedy na narty w Wysokich Tatrach?
Najlepszy okres narciarski w Wysokich Tatrach to zazwyczaj styczeń–marzec, choć wiele zależy od warunków pogodowych. Warto kupować skipassy z wyprzedzeniem online (ceny zmieniają się dynamicznie), sprawdzać prognozy (różnice między doliną a górą potrafią być znaczące) i zaplanować przynajmniej jeden dzień wolniejszy: na termy, spacery lub po prostu odpoczynek.

My w Tatrach Wysokich byliśmy na początku stycznia – tuż po zakończeniu noworocznych celebracji, ale jeszcze przed rozpoczęciem polskich zimowych ferii. I to był strzał w dziesiątkę! Stoki nie były oblężone, nie traciliśmy również czasu na oczekiwanie w kolejkach do wyciągów.
Wysokie Tatry odwiedziliśmy na zaproszenie TMR Hotels
Dowiedz się więcej o zimowych atrakcjach Słowacji:
