Wino i miód to dwa smaki, z którymi Lubuskie związane jest od wieków. Tradycje winiarskie i pszczelarskie są tu wciąż mocno żywe, a przez tutejsze winnice i pasieki prowadzi jedyny taki w Polsce Lubuski Szlak Wina i Miodu.
Już od dłuższego czasu z dużym zainteresowaniem obserwujemy rozwój enoturystyki w Polsce. Sami chętnie odwiedzamy polskie winnice, degustujemy i słuchamy historii ludzi, którzy je tworzą. Dlatego Lubuskie od dawna chcieliśmy zobaczyć właśnie z tej perspektywy!
Na szlaku szukaliśmy nie tylko dobrego wina. Zależało nam, by zobaczyć dojrzewające winogrona, przyjrzeć się pracy pszczół, porozmawiać z gospodarzami i skosztować lokalnych smaków. Wyruszyliśmy więc sprawdzić, jak wygląda podróż szlakiem, który łączy winnice, pasieki i miejsca związane z lokalną kuchnią.
Lubuski Szlak Miodu i Wina – winnice, które warto odwiedzić
Dziś w województwie lubuskim działa 55 producentów wina, a winnice zajmują już ponad 170 hektarów. Winiarskich adresów jest więc naprawdę sporo! Podczas naszej podróży przez Lubuskie odwiedziliśmy trzy z nich, które znajdują się na Lubuskim Szlaku Wina i Miodu.
A kiedy najlepiej wybrać się na szlak? Koniec lata i początek jesieni to moment, kiedy winnice nabierają kolorów, krzewy dosłownie uginają się od dojrzałych owoców, a w wielu miejscach odbywają się wydarzenia związane z winobraniem. To także czas Winobrania w Zielonej Górze, czyli największego święta wina w Polsce.
Winnica Pałac Mierzęcin
Jeśli macie ochotę połączyć degustację wina z komfortowym noclegiem, dobrym jedzeniem i odpoczynkiem w pięknym otoczeniu, to koniecznie wybierzcie się do malowniczo położonego Pałacu Mierzęcin. Kompleks mieści się niemal nad brzegiem jeziora Mierzęckiego i otoczony jest rozległym zielonym terenem, w otulinie starych drzew.

I posiada własną winnicę, która zajmuje niemal dziewięć hektarów i jest jedną z największych winnic w regionie. Pierwsze krzewy posadzono w 2004 roku, a dziś rośnie ich ponad 35 tysięcy! Panujący tu mikroklimat zdecydowanie sprzyja uprawie winorośli, a dominują tu odmiany solaris, riesling, rondo, regent czy zweigelt. Pod koniec lata, kiedy odwiedziliśmy Pałac Mierzęcin, dojrzewały już na nich dorodne grona. Na miejscu można również zobaczyć, jak wygląda sama produkcja wina, a następnie wybrać się na degustację.






Wino to jednak nie jedyny powód, żeby zatrzymać się tutaj na dłużej. Restauracja Pałacu Mierzęcin mieści się w zabytkowym budynku dawnej destylarni, a w menu znajdziemy polskie smaki w nowoczesnej odsłonie. Dania przygotowywane są z lokalnych produktów i dobrze komponują się z winami produkowanymi na miejscu. Ale! Naszym kulinarnym hitem okazał się… olej porowy, tłoczony na miejscu. Można go również kupić, więc nic dziwnego, że ostatecznie chyba każdy z nas wyjechał z własną butelką.



Na samym winie i jedzeniu można jednak nie poprzestać. Pałac Mierzęcin oferuje również noclegi, Grape SPA i rozbudowaną strefę wellness. My zatrzymaliśmy się tutaj na noc, a rano wybraliśmy się na spacer po rozległym terenie pałacu. I mieliśmy okazję zobaczyć okolicę o wschodzie słońca!




Winnica Miłosz
Zupełnie inny charakter miała nasza wizyta w Winnicy Miłosz. Degustacja odbywa się tutaj w ogrodzie, a o winach opowiada sam gospodarz – z dużym poczuciem humoru, mnóstwem anegdot i historii związanych z winnicą.





Na stole pojawiły się sery, świeże winogrona i inne przekąski, które mogliśmy podjadać między kolejnymi kieliszkami. I tak siedzieliśmy w ogrodzie, rozmawialiśmy, słuchaliśmy opowieści, a między nami kręcił się jego czworonożny pomocnik. Było sielsko po prostu, swobodnie i tak przyjemnie, że trudno było nam odejść od stolików.
Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze
Dość nietypowym miejscem na winiarskiej mapie jest Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze. Centrum powstało przy Winnicy Samorządowej, która zajmuje już ponad 33 hektary. Nie jest to jednak jedna duża winnica należąca do jednego gospodarza – swoje uprawy prowadzi tutaj kilkunastu lubuskich winiarzy, a całe przedsięwzięcie ma wspierać rozwój lubuskiego winiarstwa.



Samo Centrum ma przybliżać historię lubuskiego winiarstwa i pokazywać, jak wygląda ono dzisiaj. W środku znajdziemy między innymi wystawę poświęconą historii uprawy winorośli, a także część pokazującą sprzęt wykorzystywany przy produkcji wina. Organizowane są warsztaty, spotkania i wydarzenia związane z winiarstwem.



Zielona Góra: Winne Wzgórze i Winobranie
Z winiarstwem mocno związana jest również sama Zielona Góra. W samym centrum miasta znajduje się Winne Wzgórze z Palmiarnią, a wokół niej niewielka pokazowa winnica. Warto wybrać się tu na spacer i przy okazji zobaczyć, że winorośl naprawdę jest nieodłącznym elementem lubuskiego krajobrazu.


Jeśli jednak chcecie zobaczyć Zieloną Górę naprawdę żyjącą winem, warto przyjechać tutaj podczas Winobrania. To największe święto wina w Polsce, które odbywa się co roku we wrześniu i przez kilka dni przyciąga do miasta tysiące mieszkańców i turystów. Na rynku powstaje wtedy miasteczko winiarskie, gdzie lokalni producenci prezentują swoje wina. To doskonała okazja, by porozmawiać z właścicielami winnic, spróbować ich win i skosztować lokalnych przysmaków.


Jednym z najbarwniejszych momentów całego wydarzenia jest korowód winobraniowy, który przechodzi ulicami Zielonej Góry. Jest kolorowo, gwarnie i tłoczno, ale zdecydowanie warto tu być. Więc jeśli planujecie winiarską podróż po Lubuskiem, koniecznie wpiszcie Winobranie do kalendarza.



Lubuski Szlak Wina i Miodu – pasieki i pszczelarstwo
Wino to tylko jedna część Lubuskiego Szlaku Wina i Miodu. W regionie równie długą tradycję ma pszczelarstwo! Dawniej ważną rolę odgrywało tu bartnictwo, a dziś wciąż działają liczne pasieki i gospodarstwa.
Wizyta w takim miejscu to fantastyczna okazja, by na chwilę zajrzeć do świata pszczół, porozmawiać z pszczelarzem i zobaczyć, jak wygląda jego codzienna praca. No i oczywiście spróbować miodów!
Pszczelarnia Słodnik
Jednym z naszych przystanków na Lubuskim Szlaku Wina i Miodu była Pszczelarnia Słodnik Marty Słodnik. O pszczołach i pszczelarstwie opowiada sama gospodyni – z humorem, dużą swobodą i mnóstwem ciekawostek. Marta ma świetne podejście do gości i potrafi opowiadać o swojej pracy tak, że chce się słuchać kolejnych historii.



Sama Pszczelarnia położona jest w pięknym ogrodzie, w którym rośnie mnóstwo kwiatów – oczywiście przede wszystkim tych miododajnych! Jest tu tak sielsko i spokojnie, że nic, tylko usiąść i cieszyć się otaczającą nas naturą.



Na gości czeka degustacja miodów i innych wyrobów, a jeśli coś szczególnie przypadnie Wam do gustu, od razu warto zrobić też zakupy w sklepiku. Przy pasiece działa agroturystyka i strefa SPA, więc można zostać tutaj na dłużej i połączyć wizytę w Pszczelarni z odpoczynkiem.

Skansen Pszczelarski w Kostrzynie nad Odrą
Do tego miejsca nie trafia się przypadkiem. Położone wśród lasu, z dala od głównych dróg, wygląda trochę jakby ktoś urządził je tutaj specjalnie dla miłośników pszczelarstwa. Na niewielkim terenie Skansenu Pszczelarskiego zgromadzono kilkadziesiąt zabytkowych uli, a wśród nich m.in. tradycyjne ule kłodowe. Najstarszy eksponat ma 150 lat! Zobaczymy tu również dawny sprzęt pszczelarski i inne przedmioty związane z hodowlą pszczół. Skansen doskonale pokazuje, jak na przestrzeni lat zmieniało się pszczelarstwo i jak wyglądała praca pszczelarzy. To prawdziwe muzeum pod pod gołym niebem!



Lubuski Szlak Wina i Miodu – czy warto?
Lubuski Szlak Wina i Miodu to dobry pomysł na kilkudniowy wyjazd, szczególnie jeśli lubicie podróże, w których ważne są lokalne smaki, spotkania z ludźmi i poznawanie regionu trochę z innej perspektywy. My najbardziej doceniliśmy różnorodność szlaku. Jednego dnia można odwiedzić dużą winnicę, połączyć degustację z noclegiem i dobrą kolacją, a kolejnego usiąść przy stole w ogrodzie u lokalnego gospodarza albo zajrzeć do niewielkiego skansenu pszczelarskiego. Dzięki temu Lubuski Szlak Wina i Miodu nie jest tylko suchą listą miejsc, ale dobrym sposobem na poznanie Lubuskiego przez jego smaki, ludzi i lokalne tradycje.
Lubuski Szlak Wina i Miodu – mapa atrakcji
Lubuskie ma jednak znacznie więcej do zaoferowania niż winnice i kolorowe jeziora. Jednym z miejsc, które warto dopisać do planu podróży, jest Międzyrzecki Rejon Umocniony.
Lubuski Szlak Wina i Miodu zwiedziliśmy na zaproszenie Polskiej Organizacji Turystycznej
