Malta autobusem

Czy da się zwiedzić Maltę autobusem?

Malta, niewielka wyspa położona na Morzu Śródziemnym, jest coraz bardziej popularnym kierunkiem na wakacje. Łatwo dolecieć tutaj z Polski, jest ciepło przez dużą część roku, a na miejscu czeka nas wiele atrakcji. Maltę zwiedzać można na wiele sposobów, kiedy pierwszy raz przyjechaliśmy na wyspę to wynajęliśmy samochód, za drugim razem postawiliśmy jednak na transport publiczny. Czy Maltę da się zwiedzić korzystając tylko i wyłącznie z autobusów miejskich?

Malta autobusem

Da się, ale pod warunkiem, że uzbroimy się w cierpliwość. Siatka połączeń na Malcie jest dość rozbudowana, autobusem dojedziemy praktycznie w niemal każdy zakątek wyspy. Po pierwsze musimy pamiętać, że na Malcie obowiązuje ruch lewostronny, a co za tym idzie trzeba najpierw wybrać dobry przystanek. Autobusy zatrzymują się tutaj na żądanie, trzeba więc odpowiednio wcześniej zasygnalizować chęć skorzystania z komunikacji i machnąć ręką. Wsiadamy przednimi drzwiami okazując bilet, u kierowcy można też kupić bilet na jeden przejazd. Tygodniowy bilet kosztuje 21 EUR dla dorosłych, dla dzieci – 15 EUR. Jednorazowy bilet w sezonie letnim kosztuje 2 EUR, w sezonie zimowym – 1,50 EUR i jest ważny dwie godziny.

Ale czasem nawet takie machnięcie nie zawsze skutkuje, bo kiedy autobus jest przepełniony (co nawet po sezonie zdarza się dość często), to kierowca się nie zatrzyma i po prostu pojedzie dalej. Nam zdarzyło się to tylko raz, ale mieliśmy na tyle szczęścia, że po pięciu minutach przyjechał kolejny, do którego bez problemu się zmieściliśmy. Ale kilkakrotnie byliśmy świadkami, gdy kierowca na kolejnych przystankach już się nie zatrzymywał.

malta,autobus

Jeśli wybieramy się w podróż to warto zaopatrzyć się w mapę i uważnie obserwować trasę, bo choć w autobusach zamontowane są ekrany informujące o jej przebiegu to w większości przypadków albo nie działają w ogóle albo pokazują zły przystanek. O ile za dnia nie stanowi to zbyt dużego problemu, to już wieczorem można przegapić swój przystanek.

Sardynki w puszce

Autobusy, szczególnie na popularnych trasach, jeżdżą wypełnione aż po sufit. Dosłownie. Ludzie stoją i siedzą wszędzie, gdzie tylko się da. Jak sardynki w puszce. A kierowca potrafi dopychać pasażerów, dopóki nie zaczną mu się wysypywać przez przednie drzwi. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy do takiego przepełnionego autobusu wsiadają kontrolerzy biletów.

Daleko jeszcze?

Autobusy na Malcie jeżdżą okrężną drogą. Aby pokonać 20-kilometrowy odcinek trzeba się liczyć nawet z godziną spędzoną w autobusie. Większość autobusów startuje z dworca w Valletcie i rozjeżdża się we wszystkich kierunkach. Jeśli chcemy na przykład z północy wyspy, np. Melliehy, dotrzeć na południe, np. do Marsaxlokk, to musimy dojechać w okolice stolicy i dopiero tam się przesiąść na kolejny autobus. Pokonanie takiej trasy potrafi zająć dużo czasu i warto o tym pamiętać, jeśli planujemy w ten sposób zwiedzać Maltę.

malta,mapa,autobus

O punktualności słów kilka

Trzeba też wziąć pod uwagę, że autobusy rzadko kiedy kursują punktualnie, a rozkład jazdy jest jedynie poglądowy. Do tego należy dodać, że na niektórych trasach autobusy potrafią jeździć raz na godzinę lub dwie – warto o tym pamiętać, bo można utknąć na totalnym pustkowiu. Jak na przykład kiedy wybraliśmy się zobaczyć klify Dingli – na miejsce dojechaliśmy autobusem z Rabatu, gdzie okazało się, że jedyny przejeżdżający tędy autobus powrotny mamy za 20 minut lub dopiero za półtorej godziny. Miny nieco nam zrzedły, kiedy ten pierwszy powrotny autobus nie przyjechał o danej godzinie, a my tu w pełnym słońcu w ponad 30-stopniowym upale, a dookoła nawet pół miejsca, żeby się schronić. Na szczęście w końcu przyjechał – spóźniony zaledwie o 20 minut.

malta,autobus3

Z dzieckiem w podróży

Autobusami po Malcie podróżowaliśmy dość dużo i z różnymi przygodami. I to jeszcze z dzieckiem w wózku. Ale dzięki temu zazwyczaj mogliśmy korzystać z miejsc specjalnych – dla osób starszych lub właśnie podróżujących z dziećmi. Nieraz było tak, że kierowca zza kierownicy krzyczał do pasażerów, że mają ustąpić nam takie miejsca. Dość sporym problemem może być natomiast podróżowanie z wózkiem – my mieliśmy lekką spacerówkę-parasolkę, którą szybko i jedną ręką mogłam złożyć do niewielkich rozmiarów. Co zresztą musiałam robić za każdym razem, gdy wsiadaliśmy do autobusu, bo po prostu w środku nie było miejsca na wózek. Plusem jest to, że dzieci poniżej 4. roku życia podróżują za darmo. W każdą podróż zabierałam dla Ali (a potem i dla siebie) sweter – klimatyzacja działała bez zarzutu i z taką mocą, że przy dłuższej wycieczce można było się nieźle zmrozić.

malta,autobus4

Żeby nie było, że tylko narzekamy – zdarzały się dni, kiedy autobusy przyjeżdżały punktualnie i były całkiem puste! Czy Maltę da się zwiedzić autobusem? Pewnie! My daliśmy radę – z miejsca, w którym mieszkaliśmy jeździliśmy do Ċirkewwy, Bugibby, Valetty, Mdiny, Rabatu czy na klify Dingli. Po Gozo zresztą też jeździliśmy autobusami. Nie był to może najszybszy sposób na podróżowanie, ale za to z przygodami!

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
40Share on Google+
Google+
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
0Share on Tumblr
Tumblr
0Email this to someone
email