Kyrenia i okolice. Co warto zobaczyć?

Podziel się ze znajomymi

Jedziecie na Cypr? Koniecznie pojedźcie zobaczyć Kyrenię w północnej części wyspy – o tym mieście słyszeliśmy i czytaliśmy już całkiem sporo jeszcze zanim wsiedliśmy do samolotu. Wszyscy jednogłośnie twierdzą, że jest to jedno z najładniejszych miast na całej wyspie. Czy faktycznie warto było tam pojechać i czy ten zachwyt udzielił się także nam?

Odpowiedź na oba pytania brzmi: TAK! Kyrenia była głównym celem podróży podczas naszej jednodniowej wycieczki do Cypru Północnego (więcej o planowaniu podróży na tą część wyspy przeczytacie tutaj). Tuż po przekroczeniu granicy w Metehan w Nikozji kierujemy się na Girne – to turecka nazwa Kyrenii, ale na znakach drogowych występują obie. W oczy od razu rzucają się liczne tureckie flagi, w tym ta największa, położona na wzgórzu, tak by była widoczna również z południowej części wyspy. By dotrzeć do Kyrenii pokonać musimy pasmo górskie Pentadaktylos, dalej przed nami rozpościera się już tylko intensywnie błękitne morze.

Kyrenia. Co warto zobaczyć?

O mieście mówią, że to małe cypryjskie Saint Tropez. W malutkim porcie w kształcie podkowy cumują kolorowe łódki oraz jachty, na nabrzeżu przycupnęły liczne restauracje serwujące lokalne przysmaki, niektóre kawiarnie i knajpki powstały też tutaj w dawnych spichlerzach. To jedno z najbardziej uroczych miejsc w Kyrenii, spacerują tutaj nie tylko turyści, ale też sami mieszkańcy miasta. Zdecydowanie warto tutaj się zatrzymać, jak nie na obiad, to chociaż na mrożoną kawę.

DCIM100MEDIA

DCIM100MEDIA

Przy wschodniej części portu wyrasta monumentalny Zamek w Kyrenii – w jego murach urzędowali m.in. Wenecjanie, krzyżowcy, Turków i Brytyjczycy. Sam budynek powstał w XII wieku i przetrwał nie tylko wiele zmian architektonicznych, ale także ataków i najazdów – Zamek został zdobyty m.in. przez Ryszarda Lwie Serce. Mury robią wrażenie, ale skrywają jeszcze jeden sekret – na terenie Zamku znajduje się także Muzeum Wraku Morskiego, w którym umieszczono szczątki greckiego statku handlowego, który zatonął u wybrzeżu Cypru ok. 300 r. p.n.e. Pomimo upływu tysięcy lat dobrze zachowany pozostał drewniany kadłub, a nawet przewożony ładunek.

DCIM100MEDIA

kyrenia,zamek

Niezwykłego uroku dodają Kyrenii także wąskie uliczki, stare budynki kościołów i meczetów czy odrestaurowany targ Bandabuliya, w którym obecnie mieszczą się kawiarnie, restauracyjki oraz sklepy z różnymi oryginalnymi wyrobami. Przyjemnie spaceruje się po tym mieście i choć uchodzi za najpopularniejszy wakacyjny kurort w Cyprze Północnym, to jest tu całkiem spokojnie.

DCIM100MEDIA

Zamek św. Hilariona

Niedaleko Kyrenii znajduje się też jedna z największych atrakcji na wyspie – położony na 700 metrowym wzgórzu Zamek św. Hilariona. Już z daleka robi wrażenie! Powstał w XI wieku i przez lata służył między innymi jako twierdza krzyżowców oraz letnia rezydencja królów. Samochodem możemy tu dojechać niemal pod samą główną bramę, choć parking nie jest tutaj zbyt obszerny. Wstęp na teren zamku jest płatny – bilet kosztuje 9 lir tureckich (ceny z października 2016 r.) od osoby dorosłej, ale możemy bez problemu zapłacić również w euro. Zamek otwarty jest latem do godziny 17, a samo zwiedzanie może nam zająć nawet dwie godziny.

sthilarion6

A przed nami wspinaczka – na sam szczyt zamku prowadzą nierówne, miejscami strome i śliskie schody, należy więc zachować dużą ostrożność. Zanim dotrzemy na górę mijamy stajnie, koszary, bramy, apartamenty i wieże. Górna część zamku pełniła głównie funkcję obronną.

DCIM100MEDIA

DCIM100MEDIA

DCIM100MEDIA

Z samego szczytu rozpościera się przepiękna panorama na północną część wyspy, z oddali możemy podziwiać też Kyrenię. Wycieczka na zamek, choć nieco wyczerpującą, działa na wyobraźnię. To jedno z tych miejsc, które znajduje się na liście must-see, ale zdecydowanie warto. Podobno zamkiem zachwycił się sam Walt Disney, który wzorował się na nim tworząc swój zamek w bajce o królewnie Śnieżce.

sthilarion7

sthilarion12

Plaża Alagadi

Odkryliśmy już uroki Kyrenii, zachwycaliśmy się ruinami Zamku św. Hilariona, więc do pełni szczęścia zabrakało nam jedynie wypoczynku nad morzem. Kierujemy się na plażę Alagadi – przy odrobinie szczęścia i jeśli trafimy tu o odpowiedniej porze roku możemy przypatrywać się z bliska żółwiom, które chętnie odwiedzają cypryjskie wybrzeże, by składać tu jaja. Małe żółwie tuż po wykluciu wędrują prosto do wody. Ponieważ my trafiliśmy tutaj pod koniec października przyszło nam jedynie podziwiać… piękny zachód słońca.

alagadi

alagadi1

Wracając z plaży Alagadi do Kyrenii zatrzymaliśmy się jeszcze na zakupy w supermarkecie pod chmurką – wyszliśmy z siatkami pełnymi świeżych warzyw i owoców. W tej części Cypru są one tańsze w porównaniu do południowej części. I co za wybór!

kyrenia8

kyrenia4

kyrenia6

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Tumblr
  • Zdecydowanie najbardziej podoba nam się targ 😉
    Uwielbiamy takie miejsca! Zawsze można znaleźć tam regionalne przysmaki, świeże owoce i warzywa!