Bratysława na weekend. Co warto zobaczyć?

Bratysława, pięknie położona nad Dunajem stolica Słowacji, żyje nieco w cieniu swoich dwóch bardziej popularnych sąsiadów: Wiednia oraz Budapesztu. A naprawdę ma się czym pochwalić! To idealne miasto na weekend, bo zaskakująco to właśnie kameralność Bratysławy sprawia, że tak dobrze się je poznaje i zwiedza. Najważniejsze zabytki spokojnie można zobaczyć tu w ciągu kilku godzin, ale czy nie jest to idealne połączenie, kiedy spacerujemy powoli po mieści, chłoniemy jego atmosferę (szczególnie wieczorami, gdy miasto po prostu tętni życiem), zasiadamy w kawiarni i nieśpiesznie delektujemy się kawą? Brzmi zachęcająco? Czytajcie zatem dalej i planujcie podróż do Bratysławy – więcej praktyczny informacji o stolicy Słowacji znajdziecie tutaj. A więc jakie ciekawe miejsca i atrakcje warto zobaczyć w Bratysławie?

Stare Miasto w Bratysławie

Bratysławę zwiedzamy na piechotę, po prostu wszędzie jest tutaj blisko. Spacerkiem powoli odkrywamy kolejne ulice Starego Miasta. Rozglądajcie się uważnie, bo możecie przeoczyć kilka bratysławskich osobowości: taki na przykład Čumil, najsłynniejszy kanalarz na świecie zrobił sobie przerwę i obserwuje przechodniów, a znad otwartego włazu kanalizacyjnego wystaje jedynie górna część tułowia. Krążą legendy, że jeżeli kanalarza pogłaszcze się po głowie, to możemy liczyć na szczęście.

Kilkanaście kroków dalej spotkać możemy bardzo znanego mieszkańca Bratysławy – Ignác Lamár słynął ze swoich eleganckich fraków i cylindra, a także nadzwyczaj dobrych manier. Rzeźba Schöner Náci, czyli pięknego Ignasia, stoi przy jego ulubionej kawiarni, do której zresztą zaprasza kłaniając się przechodniom.

I tak docieramy do głównego placu w Bratysławie – Hlavné námestie. Rozejrzyjcie się dookoła, bo mnóstwo tu wspaniałych kamienic i budowli. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkich Stará radnica – to najstarszy ratusz w kraju i jeden z najstarszych budynków w mieście. Jeśli jesteście miłośnikami architektury to z pewnością zauważycie, że ten kompleks budynków wchodzący w skład ratusza to mieszanka kilku stylów: gotyku, renesansu, baroku. Obecnie funkcjonuje tutaj Múzeum mesta Bratislavy – co ciekawe, to najdłużej działające muzeum na Słowacji.

Przy głównym rynku znajduje się również Maximiliánova fontána – tu mieszkańcy Bratysławy umawiają się na spotkania, a także kilka ciekawych kamienic, odbywają się tutaj różne koncerty i jarmarki, a wszystko to pod czujnym okiem stojącego tutaj napoleońskiego żołnierza.

Piękne wnętrza z Salą Lustrzaną na czele zobaczyć można w Primaciálny palác, czyli Pałacu Prymasowskim o różowej fasadzie, który zresztą uważany jest za jeden z najpiękniejszych pałaców w Bratysławie. Wejście do niego kosztuje 3 EUR.

Prędzej czy później spacerując po Starym Mieście trafimy pod Michalská brána – to jedyna zachowana brama miejska w Bratysławie. Kiedyś były takie cztery, a przez Bramę Michalską przechodził orszak królewski podczas uroczystości koronacyjnych. Jeśli spojrzycie pod nogi to możecie znaleźć na chodniku niewielkie symbole korony i podążać za nimi.

To co najbardziej zauroczyło mnie w Bratysławie to oczywiście jej uliczki – wąskie, brukowane, otoczone kolorowymi kamienicami. Spacerując po mieście zajrzyjcie koniecznie na ulicę Kapitulska – to jedna z najstarszych ulic w Bratysławie, istnieje od 1204 roku, a na jej końcu znajduje się jeden z najważniejszych zabytków w mieście: Katedrála sv. Martina. To największy i najważniejszy kościół w Bratysławie – to właśnie tutaj przez niemal 300 lat koronowano węgierskich monarchów. O ogromnym znaczeniu kościoła ma przypominać ważąca 300 kg pozłacana korona św. Stefana, która umieszczona została na szczycie 85-metrowej wieży. Katedra pełniła też inną funkcję, przez wiele lat stanowiła również część murów obronnych miasta.

Zanim dotrzemy na położony na wzgórzu Bratislavský hrad zobaczyć możemy to, co zostało z dawnego podzamcza, które w większości został niestety zniszczone podczas budowy Mostu Słowackiego Powstania Narodowego. Z dawnych budynków przetrwały tutaj m.in. XVII-wieczny kościół oraz rokokowy Dom u dobrého pastiera, który jest jednym z najwęższych budynków w Europie, a w którym mieści się Muzeum Zegarów.

Zamek Bratysławski majestatycznie stoi na szczycie 85-metrowego wzgórza, w dole zaś przepływa Dunaj. Strategiczne położenie budowli sprawiło, że kiedyś był to jeden z przystanków na szlaku bursztynowym. Sam zamek wielokrotnie był przebudowywany, służył jako siedziba węgierskich monarchów, ale także jako seminarium, a nawet koszary wojskowe. Po wielkim pożarze zamek popadł w ruinę i nieomal został całkowicie rozebrany, ale niektórzy poszli po rozum do głowy i postanowili, żeby budynek zrekonstruować. Teraz to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Bratysławie, a jeśli wdrapiecie się na szczyt jednej z wież to możecie podziwiać przepiękną panoramę i to nie tylko na miasto, ale także na Austrię i Węgry. W samym zamku znajduje się Historické múzeum, bilety wstępu kosztują 7 EUR. Zajrzyjcie też koniecznie do nowego ogrodu!

Skierujemy nasze kroki nieco na północ od ścisłego centrum miasta, bo i tu czekają na nas ciekawe miejsca do zobaczenia. Ot, chociażby Grasalkovičov palác, czyli Pałac Prezydencki z pięknym ogrodem czy Letný arcibiskupský palác, gdzie obecnie mieści się siedziba słowackiego rządu. Już z daleka wzrok przyciąga budynek słowackiego radia Slovenský rozhlas, który kształtem przypomina odwróconą piramidę.



Po drugiej stronie Dunaju

Mostem SNP przechodzimy na drugą stronę Dunaju. To kolejny symbol tego miasta – tak, to jest ten most z UFO na szczycie. Do końca nie wiadomo, co autor miał na myśli, ale windą można wjechać na sam szczyt, gdzie oprócz restauracji znajduje się też punkt widokowy. Wjazd kosztuje 7,40 EUR, chyba że jesteśmy gośćmi restauracji. Złośliwi twierdzą, że jest to najlepsze miejsce w mieście, bo jedyne z którego UFO nie widać. Ale za to panorama na Bratysławę – wspaniała!

A jeśli już jesteśmy po tej stronie Dunaju to zrelaksujmy się w tutejszym parku: Sad Janka Kráľa to jeden z najstarszych publicznych parków w Europie Środkowej.

Może nie jest to stricte atrakcja Bratysławy, ale miejsce w którym można poczuć dość specyficzny klimat. Petržalka była kiedyś uroczym miejscem, pełnym ogródków i sadów owocowych. Na ich miejscu wyrosły potem ogromne blokowiska – obecnie dzielnica ta uważana jest za tzw. sypialnię Bratysławy. Mieszka tu ponad 100 000 osób – to niemal 1/4 wszystkich mieszkańców w mieście! To jedno z największych blokowisk w tej części Europy. I zupełnie inne oblicze Bratysławy, ale spodoba się miłośnikom betonu, socrealistycznej architektury, starych fabryk i murali.

Bratysława w dzień i nocą

W stronę Starego Miasta wrócić możemy Starým mostem. Stąd pospacerować możemy bulwarem wzdłuż Dunaju lub wybrać się na Hviezdoslavovo námestie, który bardziej niż plac przypomina raczej promenadę. To idealne miejsce na spacer, gdyż rosnące tutaj drzewa dają przyjemny cień podczas upalnych dni. W dodatku pełno tutaj kawiarni, restauracji oraz pięknych budynków: obecny hotel Radisson Blu Carlton, budynek teatru narodowego Slovenské národné divadlo czy Ambasada USA.

Bratysława słynie także z bujnego życia nocnego. W ciągu dnia to czarujące i spokojne miasto, ale wieczorami budzi się do życia. Miłośnicy wieczornych imprez ochrzcili ją nawet jako Party-Slava, a klubów i dyskotek działających do białego rana nie brakuje.

To co, kiedy planujecie podróż do Bratysławy?

Bratysławę odwiedziliśmy na zaproszenie lokalnej organizacji turystycznej VisitBratislava.

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Tumblr