Agropoli. Wakacje w Kampanii

Podziel się ze znajomymi

Naszą wycieczkę do Włoch podzieliliśmy na dwie części: kilka dni chcieliśmy spędzić na wybrzeżu, tak by nieco odpocząć, wykąpać się w morzu i poplażować, a kolejne dni przeznaczyliśmy na zwiedzanie Neapolu. Plaże w Kampanii? Od razu na myśl przychodzi wybrzeże Amalfi, które choć zachwyca pięknem ma jeden zasadniczy mankament – jest niezwykle popularne, a co za tym idzie zatłoczone. I do tego dość drogie. A my wolimy jednak nieco bardziej kameralne miejscowości, takie z charakterem, żeby można było też poczuć ten włoski klimat. I tak trafiliśmy do Agropoli.

Miasteczko Agropoli oddalone jest od Neapolu o około godzinę jazdy pociągiem. Docieramy tutaj w godzinach popołudniowych, jest upalnie, a ulice są po prostu puste. Nasz gospodarz z airbnb odbiera nas ze stacji kolejowej i zawozi do wynajętego przez nas mieszkanka. Cudem udaje nam się jeszcze zdążyć coś zjeść na obiad, bo kończy się właśnie pora sjesty i wszystkie restauracje powoli zamykają się. Otworzą się dopiero wieczorem, kiedy upał stanie się mniej doskwierający.

Faktycznie wieczorem miasteczko budzi się do życia. Przy głównym deptaku otwierają się pizzerie, bary i kawiarnie, a także sklepy i supermarkety. Mieszkańcy i turyści spacerują po uliczkach w typowym włoskim stylu, czyli w tą i z powrotem.

Po schodach wdrapujemy się na szczyt wzgórza, na którym wznosi się jeden z tutejszych zabytków: Chiesa della Madonna di Costantinopoli, pochodzący z XVI wieku kościół. To także świetny punkt widokowy, z którego podziwiać można panoramę miasta oraz zatokę z basenem jachtowym.

Spacerujemy po wąskich uliczkach, między typowymi włoskimi domami. Znajduje się tu też kilka restauracji, które nie tylko serwują pyszne jedzenie, ale też gwarantują ucztę dla oczu, bo widoki są po prostu wspaniałe. Polecamy tu wizytę w pizzerii Il Saraceno (, Agropoli) – tutaj pierwszy raz we Włoszech spotkaliśmy się z tak ciekawym sposobem serwowana pizzy: była ona od razu pokrojona na cztery kawałki i podana w wiklinowym koszyczku. I oczywiście była pyszna!

Na wzgórzu mieści się również jeden z największych zabytków w Agropoli –  zamek Castello Angioino Aragonese, warto tam zajrzeć, gdyż często odbywają się tam różne wydarzenia kulturalne czy koncerty.

W starej części Agropoli, przy głównym deptaku oraz wzgórzu znajduje się port jachtowy oraz kawałek ziemi, który można było nazwać plażą. O ile można pospacerować wzdłuż morza i cieszyć oczy widokiem, to na plażowanie warto wybrać się do bardziej turystycznej części miasta.

Tu plaża jest piaszczysta (choć piasek nie jest taki pięknie złoty jak na naszych polskich plażach), długa i szeroka. Można wynająć parasole i leżaki. Jest też lungomare, promenada wzdłuż plaży – nawet jeśli plażowanie nie jest Waszym ulubionym zajęciem to warto tu przyjść z dwóch powodów. Niesamowity zachód słońca oraz wspaniała restauracja serwująca dania rybne i owoce morza, La Cucina di Cozzechella (, Agropoli).

Restauracja z zewnątrz wygląda bardzo niepozornie, a i wystrój jest raczej skromny. Ale jedzenie tutaj jest po prostu ge-nial-ne! Jedliśmy tutaj makaron z owocami morza, smażone krewetki i kalmary oraz mule w sosie pomidorowym. Dodajmy do tego wino stołowe i prawdziwa uczta w blasku zachodzącego słońca gotowa. To bardzo popularne miejsce, choć głównie wśród miejscowych, którzy rezerwują sobie tutaj stoliki na wieczór. Jeśli chcielibyście tu zjeść to warto tu przyjść zaraz po otwarciu (czyli ok. godziny 20), ceny są bardzo rozsądne, płatność tylko gotówką. Restauracja jest całkowicie zamknięta we wtorki.

Skoro jesteśmy na wakacjach to trochę poplażować trzeba, więc za radą miejscowych udajemy się na plażę La Baia di Trentova. Można dotrzeć tam z centrum Agropoli na piechotę, choć to raczej dłuższy spacer i w dodatku w pełnym słońcu, więc korzystamy z możliwości transferu i za 3 EUR od osoby dojeżdżamy na miejsce włoską trójkołówką.

Takie widoki to lubimy – woda w niesamowitym odcieniu niebieskiego, otoczona zielonymi wzgórzami. Na plaży nie jest jeszcze tak tłoczno, bo sezon dopiero się zaczyna. Są już parasole i leżaki, ale jeszcze nikt za nie kasuje. Działają bary i kawiarnie, więc można kupić coś dla ochłody, bo pod koniec czerwca temperatura przekracza tu 30 stopni mniej więcej już o 10 rano.

Idealne miejsce na relaks, ale też i na kąpiel – woda jest dość płytka wgłąb morza, więc świetnie nadaje się na dziecięce pluskanie.

Jak miło zakończyć wakacje w Agropoli? Wybrać się we troje na romantyczną kolację w blasku księżyca do U’ Sghiz Ristorante Pizzeria () – serwują przepyszny domowy makaron z dodatkami: my postawiliśmy ponownie na owoce morza, ale w podstawowej wersji z sosem pomidorowym też jest smaczny.

Czy Agropoli to wymarzone miejsce na wakacje? Jeśli nie przepadacie za tłumami turystów i lubicie spokojne miasteczka, to jak najbardziej. Nam miasto przypadło do gustu pod wieloma względami – zauroczyły nas tutejsze domy i uliczki, nasze kubki smakowały oszalały na punkcie lokalnych smaków, można było i wybrać się na plażę i zrelaksować. Po prostu odpocząć, a o to w końcu najbardziej nam chodziło.

 

Podziel się informacją ze znajomymi
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Tumblr
  • Maria Kołodziejczyk

    Miasteczko bardzo urokliwe.
    W styczniu odwiedzę Neapol, więc może tam dotrę.
    Pozdrawiam:)

    • Wszedobylscy

      Jest naprawdę urocze, szczególnie ta najstarsza część miasta. Bardzo włoska! Udanego pobytu w Neapolu, oby przypadł do gustu równie mocno jak nam 🙂